I że wkrótce, w przyszłe lato,

Będę mieszkać okazaléj. —

Ach! gdy runą z tą starzyzną

Każda izba, każdy kątek,

Gdzież podzieną się39 — wyślizną

Tyle wspomnień i pamiątek?

Czy bywało serce bije

Uniesieniem, smutkiem, strachem,

Mnie najlepiéj, gdy się skryję,

Pod zakwitłym moim dachem.