Już pamiątek dla mnie nié ma. —

Już widoki z okien nowe:

Niemna okiem nie pogonię,

Lasów k’sobie nie przyzowę47,

Bo te będą w innej stronie.

I mój ogród... precz te żale!

Już minęła młodość mglista. —

Cóż po sercu? po zapale?

Trzeba żyć już jak statysta...

Było... przeszło... cóż rozpacze?