Leciała pędem, gdzie jeno skinie,

Porywa wirem, gdzie się zaczepi,

Co chwila wzrasta, coraz się krzepi. —

Pod sklepieniami obcego nieba

Janek przy panu walczył jak trzeba:

Wespół z drugimi wstąpił z zaszczytem

Na groźne pasmo skał pod Madrytem;

Wespół z drugimi zasługą czystą

Został mianowan starym gwardzistą;

Gdy jego męstwo wodzowie chwalą,