Tak Janek przeżył i stał się stary,

Z jedném uczuciem, z duchem ofiary.

Lecz w przeznaczeniach jego żywota:

Samo sieroctwo, sama tęsknota.

Biedny pan jego spoczął w mogile;

Janko, co nad nim czuwał lat tyle,

Co własne życie wlewał mu w łono,

Z których go zda się duchem spojono,

Ciężko zaniemógł; — już się zdawało,

Że duch opuści znękane ciało: