Aż wróg się zdumiał — wojsko tak duże

Skąd na obronę Litwie przybywa?

Znowu Tatarzyn szyki rozeprze,

Chce się orzeźwić, a tu już zmierzcha;

Lecz sparł go Gliński przy rzece Ceprze,

Położył trupem — a reszta pierzcha.

Wrogów dwadzieści47 padło tysięcy,

A któż policzy konie poległe?

A trzy tysiące tatarskich jeńcy

Przy murach Wilna dźwigało cegłę,