«Jestem Studzieński, — Marcin mi imie,

Gryf jest herbowym moim klejnotem;

Ród mój w Poznańskiem bywał w estymie,

Aleśmy jakoś zbiednieli potem;

Ojciec i matka dawno już w grobie,

A mnie tu nędza w świecie pędza:

Ale jak mogę przypomnieć sobie,

Że mam w Oszmianie krewnego księdza.

Tam chciałbym dobrnąć, gdy będą siły,

A jeśli umrę między obcemi,