II
To nie wiatr wieje od stron południa,
Przez Ukrainę i przez Polesie;
To nie zaraza wioski wyludnia:
To Tatar nóż swoj morderczy niesie,
W piaskach i górach Litwy szczęśliwéj;
To nie huragan szalony hasa:
Tatar pustoszy złociste niwy,
Tatar kwieciste łąki wypasa.
Ludzka się praca w niwecz obraca,