Czemu świst wichru naszego wygnańczy
Wolę niż nutę słowika miłośną?
Czemu mi lepiéj pod borową sosną
Niż w gajach mirtu albo pomarańczy?
Czemu przenoszę prostéj wioski dziécię
Nad czarnooką hiszpańską dziewicę?
Świat ten széroki i pięknie na świecie,
Lecz nié ma ziemi nad moją ziemicę...»
I wtem śpiéwak tony przetnie,
Silném graniem zagłuszy,