Na echo dzwonu
Sonet
Co to za gwar poważny? Boże! co ja słyszę?
Dzwonią stąd o dwie mile na Zdrowaś Maryja,
Echo święconéj śpiży1 w chmurach się kołysze,
I wilgotne wieczorne powietrze rozbija —
Aż wnętrze mojéj piersi jak puste naczynie,
Odbija cały odgłos z powagą i mocą,
Znać, że święcone echo, bo do serca płynie,
Serce drgnęło modlitwą, w oku łzy migocą —