Koncept wielce jałowy.

Iść pod krzyżyk... a może!... zbierzesz skarby nieboże,

Pan Bóg ci dopomoże.

A ja idę we dwory, choć żebrackie ubiory

Psy szarpają ze sfory.

Mam jałmużny do syta, król mię żywi — i kwita.

Pełna moja kaléta.

Człek się wesprze na kuli, idzie pod zamek króli,

Do muru się przytuli.

Tam zjeżdżają się pany, wojewody, hetmany,