Wlepi siniec na czole.
— Lecz często, zamiast psoty, ze szczególnej szczodroty,
Rzuci czerwony złoty.
Albo pan jaki raczy dać do ręki żebraczéj
Sto złotych, nie inaczéj.
Ha! każdy ma swe gusty, ja wolę kąsek tłusty,
A ty — sielskie5 odpusty.
Bóg dobry! tak kolego, lecz król... to co innego,
Król to żywi biédnego!
Nie Król, to dwór, co hula, ciebie Pan Bóg rozczula,