Zniknął już upiór, zniknął pies z łańcucha,

Jeno we skrzyni migocą się staréj

Czerwone złote i białe talary.

Sierota klękła i łzami zalana,

Zaduszne psalmy mówiła do rana,

Porankiem wyszła strwożona i blada,

Z płaczem, ze śmiechem swój cud opowiada.

VIII

Zbiegli się ludzie poczciwi a prości —

Patrzą na złoto, lecz nikt nie zazdrości,