Mieszkanie eremitów31 bieleje się w lesie —

A wysoko na górze, jak oko doniesie,

Jest kościół — na około gęstwina zarasta.

Cisza... zaledwie czasem wiatr po liściach szasta,

Albo echo od dzwonów po wąwozach rwie się —

O! tutaj często dzwonią przy śmiertelnych kresie —

To gród trupi — ludniejszy od żyjących miasta:

Mogiła przy mogile, syny trupich kości,

Robaki odraźliwe32 po ziemi się wleką, —

Trącasz nogą — to czaszka — w niéj gadzina gości.