Człek odchodzi od pamięci,

Bosko marzy, łza się kręci,

Mżą się kręgi przed oczyma,

Serce bije, włos się wzdyma,

Krew ukropem w żyłach bieży51,

Twarz w promieniach, czoło w pocie,

Aż westchnienie pierś oświeży,

Jako wietrzyk po spiekocie:

Wtedy spojrzysz na naturę...

W czarującéj świat postaci —