Ja znam te serca! Trafisz najprościej
W duszę słuchacza, sąsiada, brata;
Jeno2 kołataj w imię miłości,
Postaw, czym chata twoja bogata; —
A nie pogardzą twoją chudobą3,
Przyjdą gromadnie do twego stołu,
I chleb duchowy rozłamią z tobą,
I łzę wyleją z tobą pospołu.
Śmiało się, grajku, spuść4 na ich serca:
Nie ogadają twojego chleba.