Do panów radnych przybliża się śmieléj,

Na swe dworzany pogląda weseléj.

Opuszcza kościoł i święconą wodą

Krzyż na swém czole i na piersiach kładzie;

I znów krużgankiem panowie go wiodą,

Gdzie ma przodkować państwa wielkoradzie,

Przyjmować posły ościennych mocarzy

Lub słuchać sejmu, który szumnie gwarzy.

Tak było co dzień — a w każdą niedzielę

Król we świątyni bawił za południe21.