A jego wojsko i wszystkie dworzany

Kazano wygnać — jak śmieci w ojczyźnie,

Ażeby żadne nie zostały ślady,

Że szlachcic polski był zdolen do zdrady.

(Książę koniuszy, choć swojéj krainie,

Swemu królowi zawinił się srogo,

W Słucku, Nieświeżu, Mirze, Tykocinie,

Fortece szwedzką osadzał załogą,

Dobywał Brześcia, — dziś zbity na głowę,

Jak buntownika Gosiewski go bierze;