Na długie lata chowała się krzepko,

Co dzień, bywało, najwierniej pamięta,

Aby go dworską odsyłać kolebką23.

Ale apostoł pełen ducha mocy,

Brzydził się blaskiem wytwornej karocy

I tak powiadał: «Do czego te dziwy?

Królu i panie wielce miłościwy!

Ścieżka do zamku z klasztoru mi znana,

Ani daleką, ni błędną mam drogę;

Staremu rzeźwiej przechodzić się z rana,