Do jezuitów i od jezuitów.

Tak do swéj służby ułożył się zdatnie,

Że woził Skargę jak żaden z czeladzi:

Na jednem miejscu bułanego zatnie,

Na jednem miejscu o kamień zawadzi;

Gdy wraca próżen w południowej chwili,

Z jednego miejsca przygląda się miastu,

W jednej gospodzie szklanicę wychyli, —

To był obyczaj już od lat trzynastu.

A gdy wychodzi i ociera wargi