Styrał swe lata w wojennéj fatydze —

Toć drugie prawo do jego miłości.

Jak na woźnicę miał talent nie lada:

Konia nie chłoszcze, z przeklęstwem nie fuknie,

Trzy razy tylko o kamień gdzieś stuknie,

W porę zamilczy, w porę coś zagada.

Dla świętych dumań mając cześć i względy,

Nigdy się pierwszy ozwać nie odważył;

Lecz zmiarkowawszy, że ksiądz by pogwarzył,

Ochoczém sercem stanie do gawędy.