Jako myśliwy i rolnik z rzemiosła
Oszczep i sochę pilnował na przemian,
Spraszał do siebie miłościwych ziemian,
A gęsta trawa nigdy nie wyrosła
Pod jego wróty; — jak ziemianin prawy62
Miłe z sąsiady prowadził zabawy:
W wonnym ogródku, pod ciemnemi klony
Zasiadał z gośćmi na dębowéj kłodzie,
I miód pienisty w sklepie63 ochłodzony
Lał w sporą czarę, — szły żarty przy miodzie,