Wrosłe do dębu rogi jelenie.

Rzecz taka rzadka i niewiadoma,

Więc gdy ją złożył królowi w darze,

Król mu szlacheckie nadał dyploma

I Dęborogiem nazwać się każe.

I od tej pory chętka myśliwska

Szła w naszym rodzie z ojca na dziecię,

Każdy Dęboróg chlubny z nazwiska,

Choć nie senator, venator przecię79.

Ja sam za młodu strzelałem dużo,