Wielkie są skutki złego, choć początek marny».

Tak mówił definitor — a uśmiech figlarny

Przebiegł po jego uściech106. — «Nie gniewaj się wasze,

Że ci sen mój rozpowiem i może nastraszę.

Oto wczora wieczorem, zmówiwszy pacierze,

Chciałem zasnąć, lecz starca zawsze sen nie bierze,

Więc począłem rozmyślać... od nudów... tak sobie...

O domu Dęborogów, o rotmistrza grobie,

Począłem przypominać, co doszło mej wiedzy,

Za co on kazał siebie pochować na miedzy,