Przodkowie nasi skarby swe kryli.
Sąsiad mój sobie szlachcic biedota
Pereł, brylantów nie miał i sztuki;
Lecz miał papiery droższe od złota,
Pamiątka dziadów, spadek na wnuki. —
A waszmość wiecie, — takiego plika
Szlachcic pilnuje jak serca w łonie:
Tu się szlachecka pewność zamyka,
Że jesteś dziecic na tym zagonie;
Tu pargaminy odwiecznej daty,