A nam sen powieki klei.

Ale czujnie, ale bacznie,

Każdy słyszy jako żywo,

Czy koń parsknie, czy podskoczy,

Brząknie tręzlą63, wstrząśnie grzywą,

Albo zarży na uboczy.

Po chwilce drzemki oko się przetrze,

Blisko poranek, znać już po wietrze,

Znać już po gwiazdach, po szumie rzeczki,

Po głosie drozda i przepióreczki;