Cisza... zaledwie czasem wiatr po liściach szasta,

Albo echo od dzwonów po wąwozach rwie się —

O! tutaj często dzwonią przy śmiertelnych kresie —

To gród trupi — ludniejszy od żyjących miasta:

Mogiła przy mogile, syny trupich kości,

Robaki odraźliwe5 po ziemi się wleką, —

Trącasz nogą — to czaszka — w niéj gadzina gości.

Smutno ci — zmów pacierze — nie złorzecz nicości

Szalony synu ziemi — bo dzień niedaleko

Kiedy żywy zmarłemu grobu pozazdrości...