Lub zresztą — rzuć kamień jeżeliś niewinny.

Już cisza urocza, nadzieja i wiara

Orzeźwia mą duszę — pomału, pomału...

I popiół pokutny z mojego cygara

Posypię na głowę za szał karnawału;

I w mojéj kochanéj, ustronnéj izdebce,

Sarbiewski! na łono przytulę się twoje,

I twoją szlachetną piosenkę wyszepcę,

I ducha w twych myślach wysokich napoję;

Przebaczysz mi wtedy, żem jakie pół chwili