Lud się kocha ogniście;

Z dobréj woli na swéj roli

I pracuje, i hula, —

Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,

O jak słodka cébula!

O! ten nie zna szczęścia dosyć,

Kto nie umié radośnie

Na topieli gmachów wznosić,

Zrywać gruszek na sośnie!

To rozkosze, wierzcie proszę,