Niech zginą z pamięci kłopoty i cele,

A wpuśćcie do serca niewinne wesele,

I dumkę niewinną — nieznacznie... nieznacznie...

Oblicze skraśnieje i tętno bić zacznie,

A oddech swobodny tak pierśmi poruszy,

Jak gdyby wam anioł zestąpił do duszy;

Wzrok strzeli iskrami... od słowa do słowa,

Popłynie serdeczna i żwawa rozmowa:

Więc gwarzcie, szczebioczcie, niewinni jak dzieci,

A mila i chwila piorunem uleci.