Dacie mi ciepłą, choć malutką celę,

I w refektarzu stolik, gdzie się jada,

Nawet pamiętam, że w waszym kościele

Jest wedle kruchty ławeczka dla dziada.

Potém mię pogrześć będziecie łaskawi,

Bo już przeczuwam mój kres niedaleki;

Niech się co roku kilka mszy odprawi,

Za mego życia i w potomne wieki.

A gdy z mych wiosek będziecie bogaci,

Spełnić wam jeden warunek potrzeba: