A tutaj zmrok wigilijny,

a gwiazdka blask srebrny sieje,

a tutaj królowie zdążają...

Cud... cud... jak Betlejem.

Zakołysały [!] tłumy

jak fale, rozbite rafą,

nagle uderzył w ciszę

z głównej centrali megafon —

— Trzej przyjeżdżają królowie

(megafon wyrzucał słowa) —