walizeczki, tobołki.

Pościel, garnki — psze panów,

ale już bez dywanów.

Po platerach ni znaku

i już nie ma wiśniaków,

garniturów ni betów,

i słoików, portretów.

Już zostały na Śliskiej

drobnosteczki te wszystkie,

w palcie wódki butelka