Idźmy, bracia.

Chcą iść; uderzeni drutem elektrycznym, padają na ziemię, wołając.

Gwałtu! Gwałtu!

BARDOS

A! Gałgańskie plemię,

Leżysz teraz cichutko i wierzysz nareszcie,

Że niebo karze tego, co rzecz cudzą bierze?

Trzeba by wam dać teraz przynajmniej po dwieście.

Ale wstańcie i wyznajcie szczerze,

Nie czujecież wewnętrznie sumienia zgryzoty,