Powiem wam, że ten figiel, którego użyłem,
Nie jest to cud prawdziwy ni djabelska sztuka,
Lecz jest to jedna piękna, rozumna nauka.
Ta robi w człeku skutki, któreście widzieli,
Ale byście wy tego za rok nie pojęli.
Wiedźcie tylko, że ten drut, przez drogę ciągniony,
Tak jest pewnym a silnym ogniem napełniony,
Że, kto się go, czy ręką czy nogą, dotyka,
Całego jakby piorun natychmiast przenika.
Aże byście wierzyli, że ja was nie durzę,