Zrobię. Słuchaj, z Dorotą gdy będziecie sami,

Gdy cię ona już ściskać i całować zacznie,

Ja wtenczas przyprowadzę młynarza nieznacznie,

Ty się czem prędzej w wierzbie schowaj; on zobaczyć

Zechce pszczoły, lecz mu będę tak majaczyć,

Że do tego nie przyjdzie. Jednakże Dorota,

Bojąc się, by nie wyszła na wierzch jej niecnota,

Tak się w sobie natrwoży, napłonie, nadręczy,

Że ją to może wstrzyma, a może odstręczy.

STACH