Stasiu, tyś zranił mą dusę,
Ja ci prawdę wyznać musę,
Ze kiej mam starca przy sobie,
Wtencas ja myślę o tobie.
O bodaj bym cię nie była znała!
Nie byłabym cię kochała,
Ty mię tak dręcys, niebogę,
Ze bes ciebie wytrwać nie mogę.
Więc się nade mną uzałuj,
Uzyc mi w mojej potsebie