Nie odpychajcie od dzwi ubogiego.

Podzielcie się chudobą33 s potsebnym sąsiadem,

I zyjcie dobrych ludzi psykładem.

Nic wam więcej nie zycę — a teraz wy, chłopcy,

I wy, starsi parobcy,

Stawcie się w psemian z dziewcęty

I zaśpiewajcie himn małzeństwa święty.

Nasa Pani Bartkowa, jako gospodyni,

Tę nam łaskę ucyni,

Ze włozy pannie młodej na głowę wianecek.