Chce iść, ale Dorota zatrzymuje go, która się była schowała za chałupę.

DOROTA

Ach! Zacekajcie na mnie, zacekaj, Stasieńku.

Pójdź tutaj na ustronie, bo tam s karcmy widno.

STACH

Cegos chcecie, młynarko?

DOROTA

Pocies ty mnie, biedną,

Pocałuj mnie, choćby ras!

Chwyta go za szyję.