lecz dzień wolności

od zła wszelkiego za to mieć będą.

tak oto przez sen przykazał pan.

a ja otwarłem oczy na nowy już czas.

i z samego rana poszedłem pozmywać naczynia po winie.

i wybiegłem z domu w pośpiechu.

a deszcz płynął po ulicach strumieniami.

i gromy biły się w ciemnym niebie.

lecz liście rzucały pod moje stopy dywany.

i jednak zdążyłem w godzinę pańską rozesłać listy