wielkopolskiemu, pyzdrskiemu, wolpińskiemu etc. etc. staroście,
panu a patronowi swemu miłościwemu.
Jawno widoma rzecz jest, jaśnie wielmożny panie, jako wszelkie rzeczy, tak na piętrze niebieskim cudownie zawieszone, jako i po ziemskim okrągu przedziwnie rozporządzone, według napominania Dawida2 świętego chwalą i błogosławią stwórcę wszechmocnie samowładnego. Jednakże rozumnie go i z rozsądnym uważaniem dobrodziejstw jego chwalić — samemu aniołowi na niebie, a człeku na tym świecie (jako zwierciadłu wszech przymiotów boskich na wyobrażenie jego ś. stworzonemu) właśnie3 przynależy. Iż tedy jako różne są dobrodziejstwa pańskie, tak mu też różne dziękochwały4 ludzkie należą — rzecz chrześcijańska jest, wszelkim sposobem o to się starać i drugich do tego zaciągać, aby żadne dobrodziejstwo jego bez osobliwych dzięk osierociałe nie zostało. Zaczem uważając, iż dobrodziejstwo boskie, ze zwycięstw cnemu narodowi naszemu polskiemu, po różnych krainach świata, z łaski jego ś. częstokroć albo raczej prawie zawsze pozwolone, a mające być według Psalmu 135, a na ostatek i rozumu samego świadectwa, między zacniejsze miłosierdzia boskie poczytane — nie ma pospolitym obyczajem takiej od niektórych ludzi wdzięczności, a zatem i dziękochwały Panu Bogu jako insze; domyślam się z gorących próśb wszystkich prawie różnych stanów ludzi (z kimkolwiek mi się po ostatnim teraz wróceniu z cesarskiej5 mówić trafiło), o pokazanie światu dobrodziejstw boskich w przedziwnych odwagach Elearom6 polskim na cesarskiej pozwoleniu — iż podobno ten defekt chwały Bożej za takie zwycięstwa najwięcej z niewiadomości ich pochodzi. Dla tego krótko dzieła ich odważne, acz niektóre pod niepewnymi czasy7, jako mogło być po zgubieniu w górach śląskich wiernego diariusza8, z samej tylko pamięci tu zgromadził: aby mi wszelki człowiek uważny pomógł w nich Pana Boga, hetmana i wodza naszego, chwalić; a nadto wszelki, do takichże odwag sposobny, nieśmiertelną przed Bogiem i ludźmi szatę żarliwości, o krzywdę jego i despekt9 kościoła świętego, co prędzej jako i oni wdziewał. Widząc tedy, w w. m.10 moim jaśnie wielmożnym panie, toż łaski Bożej nad Elearami polskimi nad inszych uważanie, nikomu inszemu zdało mi się tę błahą pracą moję11, jedno samemu w. m. memu jaśnie wielmożnemu panu a patronowi ofiarować. Przeto proszę, abyś w. m. mój jaśnie wielmożny pan i patron na sam afekt mój wejrzawszy, to liche onego oświadczenie łaskawym okiem raczył przyjąć; a mnie samego w łasce swej chowając, na każdym placu12, wszech uważanych raczył mi tą książką pomóc wzywać do chwalenia Pana Boga, niemniej wszechmocnego jako i miłosiernego w tych to Elearach polskich, którzy w. m. memu jaśnie wielmożnemu panu, spólnie13 ze mną, wszelkich pobożnych zamysłów przy długowiecznym zdrowiu uprzejmie życzą.
Dan14 w Poznaniu w lutym 1623.
W. m. mego jaśnie wielmożnego pana a patrona służebny Bogomodlca15
Ks. Wojciech Dembołęcki, z Konojad Franciszkan16, a tychże Elearów polskich na cesarskiej kapelan.
Summariusz17 Wszystkiego. Do czytelnika
Górolotne dzieła ludu rycerskiego
Niegdy przez sławnego męża Lisowskiego18
W krainach moskiewskich naprzód zebranego