Zaczem się to wszystko porządnie w Kłatowie utwierdziło, iż spustoszałym tamtecznym krajom nie stawało524 tak wielkiej liczbie wojska elearskiego żywności dłużej na tydzień dodawać, wypełniła się Ewangelia 26 dnia czerwca z regestru niedzielnego przypadająca, iż gdy tłuszcza wielka była z Panem Jezusem, a nie mieli, co by jedli itd., bo książę Lichtenstein z tamtym powiatem kłatowskim (nie bez wszelkiej ciężkości jego) radził się o pożywieniu wojska, jak Pan Jezus z ś. Filipem. Nie umiejąc ich jednak siedmiorgiem chleba jako Pan Chrystus nakarmić, tak popisu który tamże miał być, jako i dawania pieniędzy zaniechawszy, zaraz nazajutrz komisarze jego wojsko do Missy, którego po czesku Srybrem zowią, pomknęli.

Rozdział XXIX. O popisie i odliczeniu żołdu

W Srybrze srebro biorą. Strzelaniem foremni. Neutralistowie525 zdrajcy Mat. 7. w Ewangelii opisani. Wszedłszy w Frankonią, którędy postępowali (Luc. 16 Ewangelia neutralisty526 opisowała) chcieli się przez neutralisty przebijać. Cierpliwości elearskiej znak cudowny. Hojność biskupa wircburskiego527, baczenie jego na żołnierstwo. Hetmańskie listowne witanie Elearów.

Za fortunnym pomienionym528 według Ewangelii ś. kłatowskim głodem, w Srybrze 3 dnia lipca żołd swój Elearowie od cesarza j. m. we srebrze według postanowienia w przeszłym rozdz. opisanego odebrali, wprzód wojsko do popisu pokazawszy. Gdzie acz wielom męstwa znakom od wielu tam pokazanym bardzo się dziwowano, osobliwie jednak temu, iż gdy już po popisie w sprawie chorągwie wpodle siebie529 jako do potrzeby stanąwszy, a szerokie pole jako różnofarbe530 kwiatki okrywszy, strzelbą od jednego końca łatwo aż do drugiego po trzykroć bez najmniejszego przerwania wypuszczoną, gotowość trojostrzelby swojej tak porządnie z regestru531 ćwiczenia oświadczyli.

Po którym popisie zaraz wojsko miało z Czech do Falcu532 lub Falsu (które państwo przedtem było Frydrycha533 Falzgraffa niegdy wrzkomo króla czeskiego), gdzie acz już wszystko był książę bawarskie imieniem cesarza j. m. odebrał i trzymał, jednakże dla podejrzanego o wierność przymuszonego obywatelów posłuszeństwa, a tym więcej dla okolicznych wojska mających neutralistów, to jest cichozdrajców, ani z Bogiem, ani z cesarzem trzymających, ostrożnie postępować było potrzeba. Stąd w sam dzień popisu (który był niedzielny), hetman elearski, sam Pan Bóg wszechmogący, obecność swoję z Elearami w obłoku Ewangelii ś. (która wtenczas przypadła: Strzeżcie się od fałszywych proroków, którzy do was przychodzą w owczym odzieniu, a wewnątrz są wilkami drapieżnymi itd.) oświadczając, przestrzec raczył wojsko, aby ostrożne było, przeto iż w taki kraj wchodzili, który (jak się z skutecznych zdrad Frydrycha Falzgraffa pokazało) między wszystkim światem we złości położonym, jest jakoby niejakaś treść wszego fałszu. A okoliczni neutralistowie tym takowym ewangelickim534 prorokom właśnie podobni.

Przestrzeżeni tedy Ewangelią ś. Elearowie, w kilka dni potem ruszywszy się ze Srybra z srebrem z łaski j. c. m. danym, w osobliwej tym bardziej ostrożności z Czech weszli w Frankonią535, kędy komisarze wojsko prowadzący (obawiając się iść z nim mimo536 Norymberg, dla537 gęstych i wielkich wojsk neutralistów, przegrażających się bronić przejścia Elearom), obrócili je na biskupstwa bamberskie538 i wircburskie. Które iż majętnościami pomienionego Falzgraffa, niegdy wrzkomo króla czeskiego, także Brandeburczykowymi i inszych neutralistów poniekąd są przeplecione, sam Pan Bóg pod tym czasem, gdy wojsko w Wiltensteinie, pomienionego biskupstwa bamberskiego miasteczku, z łaski j. m. ks. biskupa kilka dni dla odpoczynku hojnie częstowane było, 10 Julii539 w dzień niedzielny przez Ewangelią ś. o włodarzu nieprawości, który się zdradliwie z winowajcami Pana swego porozumiewając itd. potocznie nauczał być Frydrycha Falzgraffa (poddaństwem). Włodarza cesarskiego i okoliczne neutralisty z nim się porozumiewające, uczestnikami jego nieprawości, a zatem i jakiego by poszanowania od Elearów godni byli tak Falz, jako i okoliczni neutralistowie.

Stądże Elearowie tym bardziej zawziętym sercem prosili komisarzów o pozwolenie iść540 przez pośrodek wieszających się wojsk z obudwu stron biskupstw bamberskiego i wircburskiego541, które iż neutralistów były, książę Lichtenstein obawiając się, aby panowie neutralistowie nie mieli okazji zastąpić kędy542 Elearom, pisał list do wojska bardzo piękny, przypominając skromność, z jaką Czechy przeszło, a prosząc, aby tymże trybem co najskromniej wojsko aż do obozu cesarskiego, około Renu leżącego, pośpieszało.

Szli tedy zgrzytając zębami Elearowie na ukazujące się tu i owdzie po kilkaset chorągwi neutralistów, przeto iż chcąc woli cesarza j. m. i książęcia z Lichtensteinu we wszystkim się akomodować543, musieli im dopuścić rozumieć o sobie, iż się ich bali.

Z której cierpliwości w tymże biskupstwie bamberskim trafił się foremny544 przypadek, albo raczej spadek. Mijając jedno miasteczko pomienionego biskupa, przed którym na jednej stronie drogi na skale stało siła545 mieszczan z alabartami546, (według zwyczaju tamtecznego, na uczciwość przemijających) niektórzy z Elearów rozumiejąc, iż to nieprzyjacielscy byli (a chcąc pokazać, iżby się tam, choć tak wysoko, gdyby pozwolenie było, nie osiedzieli) obrało się ich do dziesiątka, którzy na strzelenie z łuku do nich na drugą skałę jeszcze wyższą, mimo którą547 wojsko szło w ciągnieniu, puścili się jeden za drugim, grzyw końskich trzymając. Na którą cudownie wjechawszy, gdy po niej harcowali, trącił jeden drugiego, tak iż spadł z koniem, każde z nich osobno (gałązek się przy skale wyrosłych chwytając), jak z najwyższej kamienice. Skoro tedy spadli oboje, i on, i koń, otrząsnąwszy się oboje, wsiadł na konia i zaraz po polu biegał. Zatem oni rozumiejąc, iż to tak wszyscy pospolitym obyczajem i ich konie szwankować nie mogą, co wołali, póki leciał, z litości najświęt. imie Jezus, skoro wpadł na konia, krzyczeli jak od powiatu, winszując mu zdrowia i ciesząc się z takiego ludu na pomoc katolictwu.

Postępując tedy przez biskupstwo bamberskie, a potem wircburskie, mimo Forchaim miasto dobre, pod którym wojsko w jednej wielkiej wsi, jakby na przedmieścia noclegowało, takimi dostatkami od cnotliwego tego biskupa, tak wiary ś., jako i ojczyzny miłośnika, podejmowane i udarowane było, iż nigdzie indziej w tym wtórym zaciągu takiej miłości nie uznało, i nigdzie się lepiej nie odżywiło.