Praca zarobkowa i zawodowa kobiet na wszystkich polach i w każdym zawodzie i kraju przybrała podczas wojny światowej rozmiary tak powszechne, że musiały być jej następstwem także poważne przesunięcia na innych polach. Przede wszystkim w życiu i stanowisku obywatelskim.
Społeczeństwa, które nie mogą obejść się bez współpracy kobiet, stanowiących dzisiaj więcej niż połowę ludności (w 1919 r. na 1000 mężczyzn w Europie liczono 1205 kobiet3), nie mogły ich odsunąć od pracy obywatelskiej i politycznego uprawnienia.
Działają tu nie tylko idea równomierności praw do obowiązków, jakie konieczność bytu nałożyła kobiecie, ale wspomniane na początku nowe wartości, które kobieta wnosi do zbiorowej pracy. Demokratyzacja polityki wewnętrznej państwa, które specjalną troską otaczać poczyna warstwy ludowe, otwiera tej nowej kulturze olbrzymie pole inicjatywy i pracy. Pozwolę sobie ją nazwać kulturą kobiecą. Nawet stosunki międzynarodowe pod hasłem pokoju, nie wojny — również ulec muszą wpływom kobiecym, a więc tendencjom pokojowym i humanitarnym.
Od lat 80. i 90. zeszłego stulecia miały kobiety prawo głosu w Nowej Zelandii, czynne i bierne prawa wyborcze w Australii i w dziewięciu stanach Ameryki Północnej (Wyoming, Colorado, Itaka, Utah, Washington, Kalifornia, Arizona, Kansas, Oregon, Alaska). W Europie jednak oprócz Finlandii, Danii, Norwegii polityczne równouprawnienie kobiet — to zdobycz powojenna. Idzie ono jednak tak szybko, że przewidywać można bliskie nadanie praw równych w krajach, które jak Francja, Włochy, Szwajcaria, Rumunia czy Jugosławia dotąd nie dopuściły do urny wyborczej ani do parlamentu swoich obywatelek. W krajach równych praw okazało się, że liczba wyborczyń nie ustępuje liczbie wyborców; kobiety dzielą się tak samo na stronnictwa, z większym bodaj fanatyzmem i uporczywością wyznają ich programy.
Równocześnie z dopuszczeniem kobiet do życia publicznego torują sobie drogę prądy humanitarne, domagając się specjalnej opieki państwa i organów administracyjnych, które by je wzięły w ręce. Symptomat4 to znamienny, kobiety są zawsze ich zwolenniczkami, a często inicjatorkami. Dość wymienić olbrzymiejący z roku na rok ruch pacyfizmu, w którym najwybitniejszą odgrywa rolę Międzynarodowa Liga Kobiet dla pokoju i wolności.
Liga powstała jeszcze w 1915 r. w Hadze, już wtedy łącząc w międzynarodowym kongresie kobiety obu stron walczących i krajów neutralnych. Dziś utrzymuje stosunki z Ligą Narodów i ma pewien wpływ na kierunek jej prac, ogarnia w tej chwili 38 grup narodowych i kobiety różnorodnych kierunków politycznych, zjednoczone pod wspólnym hasłem trwałego pokoju.
Polityka kobiet nawet wśród szalejącej burzy wojennej była polityką pokoju, a cywilizacja przyszłości, o ile dopuszczone w niej będą do trwałego udziału kobiety, musi wesprzeć się na elementach humanitaryzmu, musi dążyć w każdym kraju do tworzenia ludowego państwa pracy, którego celem nie będzie zabór, wojna i rozszerzanie rynków zbytu, ale zdrowie, zadowolenie i rozwój intelektualny jak najszerszych mas. Nowe wartości, jakie wnoszą kobiety już obecnie do życia politycznego, mówią wyraźnie o tym kierunku polityki.
A zatem w sejmie finlandzkim, gdzie w 1917 r. zasiadało 19 kobiet (a w 1911 — 14), wnioski kobiece dotyczyły prohibicji napojów alkoholowych, reform socjalnych, zmiany kodeksu karnego wobec nieletnich przestępców, podniesienia moralności publicznej przez zniesienie reglamentowanej prostytucji, reformy więzień, ochrony dzieci itp. reform zgodnych z higieną i polityką rasy, której kobieta służy już z racji swego fizjologicznego ustroju.
Tak samo i w sejmie ustawodawczym Rzeczypospolitej Polskiej, jakkolwiek sarkano na zbytnią bierność posłów kobiecych, w ich ręku były właśnie wnioski dotyczące postępów oświaty i humanitaryzmu. Wszak nie kto inny tylko poseł Moczydłowska przeforsowała ustawę w sprawie napojów alkoholowych, pos. Sokolnicka referowała sprawy wyższych uczelni i ich statuty, pos. Praussowa ustawę o opiece społecznej, p. Ładzina ustawę o ochronie pracy kobiet młodocianych, pos. Balicka zniesienie ograniczeń praw kobiety zamężnej w kodeksie cywilnym. P. Kosmowska jako sekretarz komisji spraw zagranicznych potrafiła przetrwać burzliwe zmiany jej kierownictwa oraz składu i utrzymać ciągłość pracy, a pos. Moraczewska pomimo karności partyjnej PPS odważyła się oddać głos za konstytucją z 17 marca, jakkolwiek klub jej ze względów taktycznych się abstynował5.
Gorliwość, pracowitość, odwaga cywilna, łagodzenie przeciwieństw w interesie dobra ogólnego, cnoty niezbędne w życiu publicznym przenoszą posełki z ognisk domowych na teren sejmowy. Humanitaryzm i ustawy w służbie ludu to są nowe wartości, które dodają do kultury przyszłości. Że ta kultura musi być inna od dotychczasowych, rozumiemy wszyscy, gdyż ona jedynie uratować może zdobycze cywilizacji i nauki wobec demokratyzacji społeczeństw, wkraczającej siedmiomilowymi, ale i ciężkimi butami na niwę kulturalną i polityczną.