nagle jasne, świetlne koło
u jej drobnych stóp wykwita.
Księżyc swoją tarczą zbladłą
w krągłe zajrzał przezieradło.
(W dawnych czasach takie miano
nader trafnie lustrom dano).
Pamięć jakiejś tajemnicy
twarz rozjaśnia Cud-dziewicy.
Przyciskając dłonią serce,
cicha, lekka jak widziadło