Butka śmiało kroczy dalej,

w słońcu świeci główką złotą

i tak sama siebie chwali:

— Mówili chlopcy,

źe śą palobcy58,

a źe dziewcęta

źmokłe kulcęta.

Tymciasem chłopcy

źa blamą śtoją,

śami nie wiedzą,