— Jak to i rodzice? — zapytał Olek.
— Wasi rodzice i moja mama — odpowiedziała Rena.
— A my?
— O! my zostajemy — westchnęła Renia — choć myślę, że powinna bym jechać, bo mogłabym się przydać.
Wszyscy umilkli, po chwili Olek zapytał znowu:
— A wuj Ryszard?
— Papo zostaje, to cała nasza pociecha.
— No dobrze — powiedział Nik — ale do Ostępowiec jest tylko cztery godziny jazdy i wszyscy prędko wrócą.
— Tak, jeżeli babcia prędko wyzdrowieje.
— Gdzie Ali? — spytał po chwili Olek.