Proroctwo: „O, wiosno kolonii, wiosno kwitnąca na morzach,

w czterdziestym ósmym roku przyjdziesz pożogą Afryk!”)

Gnieżdżą się w skórach kozic,

w futrach łagodnych niedźwiedzi,

wiedzą,

że było,

że będzie,

a dzisiaj: pusty oczodół.

Dzisiaj dzienny półksiężyc w mleczu pochmurnym się biedzi

i rosną w kawiarni stoliki pniami wymarłych ogrodów.