i nie zdradzi przed nikim nikt,
że to w bardzo poważnej mierze
robią nie tak, jak się należy.
Kiedyś później, pewnego dnia,
wszystko nagle wystrzeli jak z pnia
co za zgroza, co za ohyda!
wszystko nagle na jaw się wyda —
wtedy krzyk się podniesie, że skąd,
że wprowadził na pewno ktoś w błąd,
zapytany o owe rzeczy,