nikogo wcale mniej nie winiąc,

kto z nas był bardziej temu winien,

żeśmy nie mogli się wyminąć.

To było straszne przeoczenie,

choć trwało małą chwilkę tylko —

ach, taką bardzo małą chwilkę,

ach, taką bardzo małą chwilkę —

No, i wybraliśmy rozsądnie —

— to przyzna nawet i oszczerca,

tę przepisową prawą stronę,