Oczami jak agrafkami ostro wpięłam się w świat —

żółto strzelony promień w oczy wwiercił się świdrem,

znienacka ognistym dyskiem

blask w odblask źrenicy wpadł,

znienacka w zmrużeniu powiek

świat z chwytu oczu się wydarł.

Rybną zatokę zjawisk

omotam sieciami zmysłów —

patrz:

ryba biała i śliska, to biały i śliski dzień