czerwonym śpiewem krwi —

wierz we mnie,

wierz zaocznie,

jak w epos wierz na ślepo,

jak w epos białomięsnych, srebrnołuskich dni.

Wtrysnąłem życia świerkom po cięcie smolnej kory

ja —

morze rozparskane, spieniony śpiewem świat.

A ty,

rybaczko z brzegu,